Zaraz po uzdrowieniu Staszek postanowił wstąpić do zakonu jezuitów. Z tym, że jak to zwykle bywa, sprzeciwił mu się jego ojciec. Chłopiec zdobył się na czyn wręcz szaleńczy: pieszo, w przebraniu, uciekł z Wiednia, ścigany przez ojca i brata, Pawła. Wokół tej podróży narosło wiele legend, w każdym razie po przejściu około 650 km, Stanisław dotarł do Dillingen w Bawarii i zgłosił się do klasztoru jezuickiego. czwartek, 5 czerwca 2008
Societas Iesu
Zaraz po uzdrowieniu Staszek postanowił wstąpić do zakonu jezuitów. Z tym, że jak to zwykle bywa, sprzeciwił mu się jego ojciec. Chłopiec zdobył się na czyn wręcz szaleńczy: pieszo, w przebraniu, uciekł z Wiednia, ścigany przez ojca i brata, Pawła. Wokół tej podróży narosło wiele legend, w każdym razie po przejściu około 650 km, Stanisław dotarł do Dillingen w Bawarii i zgłosił się do klasztoru jezuickiego.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz